sobota, 20 lutego 2016

Od Yennefer Skadavi CD Blaise'a Griffiths'a ( Szpital Im. Św. Elżbiety)

 Yennefer po krótkiej chwili całkiem się uspokoiła. Wcisnęła się w kąt windy i z niepokojem obserwowała jak mężczyzna wciska guzik z numerkiem 3. Nie chciała za bardzo się skupiać na tym, dokąd teraz jadą, więc przeniosła swój wzrok na towarzysza. Biła od niego inna aura, niż od zwykłych ludzi. Natrafiła na takie wybryki natury zaledwie parę razy w swoim duchowym życiu. Owych ludzi z nadnaturalnymi zdolnościami nazywano medium. Yenn skrzywiła się z niesmakiem, przypominając sobie ostatnie spotkanie z medium. Nie należało ono do najprzyjemniejszych. Zazwyczaj osoby widzące duchy były opryskliwe i mimo szczerych chęci, Yennefer nigdy nie umiała się z nimi dogadać.
 Duch westchnął cichutko, żałując, że mężczyzna nie wybrał wyższego piętra. Wtedy mogłaby spokojnie powciskać guziki na chybił trafił i przejażdżka windą byłaby znacznie dłuższa. Nagle ni stąd ni zowąd przypomniała sobie o pewnym liście, który pacjent przed śmiercią napisał, a następnie ukrył pod łóżkiem. Duch sam nie mógł podnieść papieru, ale mógł przecież poprosić medium o wzięcie go i dostarczenie do rodziny. Na twarz Yennefer wstąpił lekki uśmiech. Z zadowoleniem wcisnęła przycisk stopu, zatrzymując windę między piętrem drugim i trzecim.

<Blaise?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz